W licheńskim sanktuarium odbyło się 24 września spotkanie modlitewne dla uczniów klas ósmych, którzy w najbliższych miesiącach przystąpią do egzaminu kończącego szkołę podstawową. Wydarzenie zgromadziło ponad trzy tysiące młodych osób z różnych stron diecezji włocławskiej, obecni byli także uczniowie Szkoły Podstawowej im. św. Józefa Sáncheza del Rio w Siniarzewie.
Ósmoklasiści w Licheniu
Spotkanie rozpoczęło się o godzinie 11, a na uczestników czekało wiele aktywności. Młodzi diecezji włocławskiej uczestniczyli w konferencji, którą wygłosił ks. Dominik Stempin, odpowiedzialny w diecezji za Odnowę w Duchu Świętym, wysłuchali świadectwa oraz wzięli udział w adoracji Najświętszego Sakramentu. Szczególnym czasem była również możliwość skorzystania z sakramentu pokuty i pojednania.
Najważniejszym wydarzeniem licheńskiego spotkania ósmoklasistów była uroczysta Msza św. której przewodniczył biskup włocławski Krzysztof Wętkowski. Homilię do młodych wygłosił ks. Stempin, który nawiązując do Ewangelii, mówił o powołaniu i o podobieństwie zgromadzonych do uczniów wybranych przez Jezusa. – Dlaczego Pan Jezus powołał właśnie takie osoby, słabe i grzeszne? Przecież jest Bogiem. Mógł mieć idealnych współpracowników, uczniów, a jednak wybrał to, co jest słabe, to, co jest grzeszne. Każdy z nas jest w podobnej sytuacji, jak ci apostołowie. Jesteśmy bardzo podobni do uczniów Jezusa. Jesteśmy uczniami Jezusa i Jezus nie wymaga od nas, żebyśmy byli idealni. Jezus nie patrzy na to, co zewnętrzne, co nam nie wychodzi, ale Jezus patrzy na Twoje i moje serce.
Dalej zachęcał do zaufania Bogu i pokładania nadziei nie w tym, co ziemskie i widzialne. – Chcemy wszystko widzieć, wszystkiego dotknąć, mieć. Ale Bóg tak nie działa. Bóg działa w inny sposób. Otrzymujemy moc z sakramentów, z Eucharystii, z Bierzmowania. Bóg odpuszcza nam grzechy, żebyśmy żyli w łasce uświęcającej. To jest niewidzialna łaska w widzialnych sakramentach. Dziś Jezus mówi do nas, abyśmy nie brali nic na drogę, ani laski, ani torby podróżnej, ani chleba, ani pieniędzy, ani dwóch ubrań. Dlaczego? Żeby Boża moc się mogła objawić. Żebyśmy nie bazowali na tym, co ziemskie, co ludzkie, ale na tym, co Bóg przygotował dla każdego z nas. W tym zdaniu Jezus chce powiedzieć apostołom, żeby szli do ludzi, ale na Jego warunkach. Nie pokładajcie ufności w pieniądzach, w rzeczach materialnych, w drugim człowieku, ale idźcie tak, jak Ja tego chcę. Prosi nas jednocześnie o to, abyśmy mu zaufali – mówił.
Po błogosławieństwie, przed obrazem Matki Bożej Bolesnej, młodzież zawierzyła Bogu swoją przyszłość, nadchodzący egzamin. Na zakończenie spotkania uczestnicy wzięli udział we wspólnej agapie, która była okazją do rozmów przy ciepłym posiłku.
Anna Urbaniak
Fot. Patrycja Nawrocka


